sextelefon w służbie zdrowiu!



Myśli jej biegły ku owej nocy przed nieskończenie dalekimi laty, kiedy to ona sama kładła do szkatułki swoje klejnoty, aby ujść z domu; niemal wszystko były to podarunki jej rodziców, których potajemnie oszukiwała. Lecz jeśli to była własność Joanny oraz jej dziedzictwo po matce w samych tylko klejnotach, w takim razie pochodziła ona z ogromnie atego domu, studentka na sex telefonie oceniała rzeczy pokazane jej przez Jofridę na przeszło trzydzieści marek w wypalanym srebrze; już sama szkarłatna szata z białym futrem oraz srebrzystymi różami oraz uzupełniająca ten strój podszyta jedwabiem kapuza warte były co najmniej dziesięć do dwunastu marek.

Top